Wypadanie włosów – związek z zaburzeniami pracy tarczycy

Zmiana przedziałka, większa widoczność skóry głowy na zdjęciach czy konieczność częstszego oczyszczania szczotki mogą być pierwszymi sygnałami, że gęstość fryzury uległa zmianie. Takie obserwacje nie przesądzają jeszcze o przyczynie, niemniej jednak pomagają określić, kiedy problem stał się zauważalny i jak bardzo szybko postępuje. Wypadanie włosów na prawdę często przebiega stopniowo, przez co trudno ocenić jego skalę na podstawie codziennych obserwacji.

Włosy przechodzą kolejne etapy wzrostu, spoczynku i wypadania, dlatego pewna ich ilość pozostająca na ubraniu lub w trakcie mycia jest zjawiskiem naturalnym. Większą uwagę zwraca sytuacja, w której zmienia się nie tylko i wyłącznie liczba wypadających włosów, lecz również ich grubość, długość lub wygląd odrastających pasm. Ważne jest również to, czy przerzedzenie obejmuje całą głowę, czy pojawia się w konkretnych miejscach. Warto obserwować linię czoła, okolice skroni a także czubek głowy, ponieważ zmiany w tych obszarach mogą rozwijać się niezależnie od siebie. Ocena oparta tylko na ilości włosów widocznych po jednym myciu bywa myląca. Znaczenie mają wcześniejsze odstępy między myciami, sposób czesania, długość włosów i ich podatność na uszkodzenia mechaniczne.

Nie każde łysienie zaczyna się od wyraźnych prześwitów. Nierzadko pierwszą zmianą jest stopniowe zmniejszanie grubości pojedynczych włosów, które z zdarza się, że stają się krótsze i mniej widoczne. Taki przebieg może występować przy łysieniu związanym z działaniem hormonów i predyspozycjami genetycznymi. Inny obraz pojawia się wówczas, gdy utrata owłosienia ma charakter nagły i obejmuje wyraźnie odgraniczone obszary. Możliwe przyczyny obejmują w głównej mierze choroby zapalne, zaburzenia odporności, infekcje skóry oraz silne obciążenie organizmu. Zdarza się także, że wzmożone wypadanie pojawia się po kilku tygodniach lub miesiącach od gorączki, zabiegu operacyjnego, porodu lub znacznej utraty masy ciała. Opóźnienie utrudnia powiązanie objawów z konkretnym wydarzeniem, szczególnie o ile w międzyczasie zmieniło się kilka elementów codziennego funkcjonowania. Nie należy także pomijać wpływu leków, ponieważ niektóre z nich mogą oddziaływać na cykl wzrostu włosów. Samodzielne odstawianie przepisanych preparatów nie jest najlepszym sposobem sprawdzania takiej zależności. Jeśli problem pojawia się bardzo szybko, towarzyszy mu ból, nasilone zaczerwienienie, strupy lub wyraźne ogniska bez włosów, potrzebna jest ocena lekarska, a nie wyłącznie zmiana kosmetyków.

W codziennej pielęgnacji łatwo pomylić osłabienie włosów z ich wypadaniem. Uszkodzona łodyga może pękać na różnych wysokościach, przez co fryzura wygląda na rzadszą, pomimo że problem nie dotyczy bezpośrednio cebulek. Częste używanie prostownicy, intensywne rozjaśnianie, mocne pocieranie ręcznikiem i rozczesywanie splątanych pasm mogą zwiększać łamliwość. Znaczenie ma również sposób upinania włosów. Długotrwałe napinanie ich u nasady może prowadzić do stopniowego przerzedzenia, szczególnie wzdłuż czoła i skroni. Gdy pojawia się tracenie włosów, warto zatem przyjrzeć się dokładniej nie tylko produktom stosowanym na skórę głowy, niemniej jednak również zwykłym czynnościom wykonywanym mechanicznie. Istotne jest rozróżnienie, czy na końcu wypadającego włosa widoczna jest zgrubiała końcówka, czy także pasmo jest przerwane i ma nierówną długość. Sama obserwacja nie daje możliwość postawić rozpoznania, lecz może pomóc opisać problem podczas konsultacji. Też dieta wymaga indywidualnej oceny. Długotrwałe niedostarczanie odpowiedniej ilości energii, białka lub wybranych składników odżywczych może wpływać na wzrost włosów, ale przyjmowanie suplementów bez rozpoznania niedoboru nie za każdym razem jest uzasadnione. Nadmierne ilości niektórych składników też mogą wywoływać niekorzystne skutki.

Podczas oceny problemu trycholog może zebrać informacje o czasie trwania objawów, sposobie pielęgnacji, przebytych chorobach i zmianach w codziennych nawykach. Oględziny skóry głowy oraz badanie w powiększeniu pomagają określić rozmieszczenie przerzedzeń, stan ujść mieszków i różnice w grubości włosów. Oczywiście nie każdy obraz daje możliwość jednakże na uwarunkowanie przyczyny bez dodatkowych badań. W współzależności od objawów potrzebna może być konsultacja dermatologiczna albo lekarska, zwłaszcza gdy podejrzewa się chorobę ogólnoustrojową, zaburzenia hormonalne lub stan zapalny. Zakres badań powinien wynikać z zebranych informacji, a nie z jednego uniwersalnego zestawu wykonywanego u każdej osoby. Przydatne bywają zdjęcia realizowane co kilka tygodni w podobnych warunkach, ponieważ pozwalają porównać szerokość przedziałka i widoczność skóry w tych samych miejscach. Warto zapisywać również moment pojawienia się przeróbek oraz wydarzenia zdrowotne, które poprzedzały ich rozwój. Ocena postępów wymaga czasu, gdyż wzrost włosów jest procesem powolnym, a krótkotrwałe wahania nie zawsze odzwierciedlają stateczną przemianę. Interpretując obserwacje, trzeba uwzględniać zarówno stan skóry głowy, jak i ogólny stan zdrowia, ponieważ identyczny wygląd fryzury może wynikać z różnorakich przyczyn i wymagać odmiennego postępowania.

Więcej informacji na stronie: trycholog Radom.

Leave a Comment